wPolityce.pl: Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że rozważy podanie "Newsweeka" do sądu. Będzie to zwyczajny proces o sprostowanie tekstu, czy akcja w stylu mecenasa Giertycha wobec tygodnika "Wprost"?
Adam Hofman, rzecznik PiS: Nasi prawnicy zwrócą się do „Newsweeka” o sprostowanie nieprawdziwych informacji, jakoby pensja mecenasa Rogalskiego była finansowana z budżetu kancelarii, ze środków publicznych. Mamy dowody na to, że było to robione ze składek posłów i senatorów, a artykuły "Newsweeka" są po prostu kłamliwe. Jeśli tygodnik nie sprostuje tych informacji, to będziemy zmuszeni domagać się swoich praw przed sądem. Zastanawiamy się, czy nie użyć tego, co zrobił mecenas Giertych, czyli wycenić wszystkie te miejsca, w których tygodnik będzie musiał nas przeprosić. Te, w których pojawiały się publikacje „Newsweeka”. Nie wiem, czy kwota wyniosłaby 30 milionów złotych, ale koszty byłyby wysokie.
Z pokazaniem dowodów nie trzeba czekać do sądu. Nie mogliby państwo opublikować dokumentów już teraz, by opinia publiczna mogła sama porównać i ocenić, kto w tej sprawie ma rację?
Tak, chociaż możemy to zrobić też przed sądem. Oficjalny komunikat PiS opiera się na dokumentach, my do „Newsweeka” wyślemy odpowiednie z nich, między innymi audyt z Kancelarii Sejmu – bo przecież ona sprawdzała wszystkie środki, które przekazuje klubom. Będzie można zobaczyć, że nie ma tam słowa o wydatkach na mecenasa Rogalskiego. Pieniądze przeznaczone na pomoc prawną dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej pochodzą z pieniędzy, z którymi klub PiS może zrobić, co mu się żywnie podoba. Uznaliśmy, że przeznaczymy je na pomoc naszym przyjaciołom.
Domagamy się sprostowania, bo „Newsweek” nie spełnił zasad rzetelności dziennikarskiej. Po uzyskaniu informacji ze źródła – sądzę, że był nim mecenas Rogalski – nie skontaktował się z nami celem jej potwierdzenia.
Wspomniał pan o audycie ze strony Kancelarii Sejmu. Gdyby pieniądze przeznaczone na klub PiS były wykorzystane niewłaściwie, to kancelaria nie przyjęłaby sprawozdania finansowego. Te, jak rozumiem, były do tej pory przyjmowane bez zarzutu?
Tak, poza tym te pieniądze były audytowane całkiem niedawno. Są one przeznaczone na cele, które są jasno wyszczególnione w prawie – zatrudnienie pracowników, prowadzenie klubu, etc. – z tych środków pan mecenas nie był finansowany.
Zostawmy temat mecenasa Rogalskiego. Po publikacji tygodnika " Sieci" PiS złożył wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie lobbingu Jana Krzysztofa Bieleckiego. Myśli pan, że jest szansa, aby taka komisja powstała? Potrzebna jest bezwzględna większość głosów.
Jeśli w sprawie nie ma nic na rzeczy, Donald Tusk jest niewinny, a jego najbliższy współpracownik i przyjaciel Jan Krzysztof Bielecki nie lobbował na rzecz Rosjan, to premier powinien zgodzić się na taką komisję i szybko oczyścić się z zarzutów. Liczę na to, że tak się stanie – inaczej będziemy mieli do czynienia z próbą zamiecenia sprawy pod dywan. Rolą opozycji jest wyjaśniać takie rzeczy, nawet jeśli po drugiej stronie mamy przeciwnika, który będzie chciał sprawę zbagatelizować. One nie zostaną jednak zapomniane. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że w tej sprawie nie chodzi o przejęcie jednego czy drugiego zakładu, ale o rzecz o wiele bardziej poważniejszą – o wejście Rosjan na polski rynek, który jest mocno newralgiczny. Kwestia dotyczy bowiem bezpieczeństwa Polski.
Jeśli nie komisja, to może przynajmniej jasne wyjaśnienia ze strony premiera?
Zdecydowanie się one należą społeczeństwu, rzecz nie dotyczy bowiem szeregowego posła Platformy, tylko jednej z głównych postaci mających wpływ na losy polskiej gospodarki. Nie od dziś wiadomo, że Bielecki jest prawą ręką premiera w tych kwestiach. Zarzuty i wątpliwości dotyczące działań Bieleckiego bezpośrednio obciążają również premiera.
not. svl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/157380-piec-pytan-do-adama-hofmana-jesli-newsweek-nie-sprostuje-swoich-tekstow-pojdziemy-do-sadu-mamy-dowody-ze-artykuly-sa-klamliwe
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.